5 (100%) 1 vote

Zima, przedwiośnie, grypa…

Chociaż pogoda coraz ładniejsza, dzień coraz dłuższy to musimy pamiętać, że sezon grypy grypaciągle trwa i w każdej chwili możemy zostać dopadnięci przez któregoś z wirusów tej choroby. W Polsce przyjęte jest, że grypa panuje od października do kwietnia. Musimy jednak pamiętać, że dużo zależy od panujących warunków atmosferycznych- częste zmiany temperatury osłabiają naszą odporność. Pogoda zwłaszcza teraz na wiosnę bywa złudna. Jednak jak się okazuje możemy mieć wirusa grypy, ale nawet o tym nie wiedzieć.

Wirus grypy nie zawsze wywoła u nas objawy, a jeśli nawet wywoła mogą być na tyle delikatne, że nie będziemy odczuwać nawet potrzeby wizyty u lekarza. Potwierdzają to wyniki badań, które przedstawiono w tym miesiącu w czasopiśmie The Lancet Respiratory Medicine Journal. Okazuje się, że 1 na 5 osób w populacji, w czasie ostatnich dwóch sezonów grypy, była zainfekowana wirusem grypy sezonowej i dodatkowo w 2009 roku więcej osób było zainfekowanych wirusem H5N1 niż wynikało to z symptomów. Okazuje się, że tylko około 23% tych infekcji objawia się różnego rodzaju symptomami, a tylko 17% osób konsultuje się z lekarzem.

Badania przeprowadzono na terenie Anglii w czasie 6 sezonów grypy w latach 2006-2011. Dzięki wynikom tych badań naukowcy mogli porównać przypadki grypy z przypadkami, w których występowały objawy oraz z tymi, które wymagały interwencji medycznej. Uczestnicy badania oddawali próbki krwi przed i po każdym z badanych sezonów grypy, tak aby można było przeprowadzić badania serologiczne na obecność antygenów wirusa grypy. Dodatkowo wszyscy uczestnicy byli pod stała kontrolą i co tydzień byli sprawdzani na wypadek wystąpienia kaszlu, gorączki i innych objawów grypy. Od uczestników u których takie objawy wystąpiły pobierano wymaz z nosa w celu przeprowadzenia reakcji wykrywającej różne rodzaje wirusów oddechowych (reakcja RT-PCR).

Wyniki pokazały, że średnio 18% nieszczepionej populacji była zainfekowana wirusem grypy w czasie sezonu zimowego, 19% podczas sezonu przedpandemicznego w 2009 roku, oraz 18% w czasie pandemii w 2009 r. Jednak większość z zainfekowanych (77%) nie wykazywała żadnych objawów choroby i tylko około 17% osób u których potwierdzono grypę dzięki reakcji PCR zwróciło się do lekarza.

Badania te pozostawiają jednak jeszcze jedno ważne pytanie: czy lekkie i asymptomatyczne postaci grypy przyczyniają się do rozprzestrzeniania tej choroby? Ludzie nie mający objawów lub mający je w niewielkim stopniu kontaktują się z dużą liczbą innych członków populacji, co może sprzyjać kolejnym zachorowaniom – tym razem z symptomami. Czy więc pozostaje nam się szczepić i czy jest to jedyna słuszna droga, by zapobiec infekcjom grypy? Oczywiście istnieje wielu zwolenników tej metody walki z grypą, jednak szczepieniom na grypę poświecimy w najbliższym czasie osobny temat, który przybliży metodę i mechanizm działania takich szczepionek.

Kategorie: Grypa